Czy Europie grozi muzułmańska okupacja?

Posted: 30/05/2013 in ZACHÓD I RESZTA ŚWIATA
Tagi: , , , , , , , , , ,

W związku z ostatnim zamachem na życie brytyjskiego żołnierza, znowu pojawiają się pytania: gdzie jest granica tolerancji? Do czego dąży Europa? Czy czeka nas całkowity upadek chrześcijańskich wartości Starego Kontynentu?

Zgodnie z Deklaracją Zasad Tolerancji, podpisaną przez UNESCO w 1995 roku, otwartość na cudze myśli i filozofię oraz akceptowanie różnorodności to obowiązek każdego człowieka. Podobne wartości promuje Unia Europejska, Rada Europy i wiele innych organizacji międzynarodowych. Osoba tolerancyjna, otwarta i odważna to dzisiejszy ideał Europejczyka. W związku z tym, kolejne państwa Starego Kontynentu zwiększają liczbę swobód dla mniejszości religijnych i imigrantów. Taką polityką może „poszczycić się” między innymi Francja i Wielka Brytania. Dzisiaj pojęcie „obcy” przestaje istnieć, a polityczna poprawność zaczyna przyćmiewać zdrowy rozsądek

Kto i dlaczego?

Cały problem dotyczy jednej grupy – islamistów. Są to wyznawcy ideologii, której prekursorem był Al-Afghani, a późniejszym propagatorem Ruhollah Chomeini. Głosi ona, że islam jest jedyną prawdziwą religią, a powrót do tradycji jest możliwy tylko w państwie opierającym się na szariacie. Wymaga to całkowitego odrzucenia zachodnich wzorców, które kolidują z muzułmańskimi wartościami. Według zwolenników islamizmu, przyczyną negatywnych zjawisk społecznych są europejskie i amerykańskie wartości, stąd naczelnym celem wyznawcy Allaha powinno być prowadzenie świętej wojny ze wszystkim, co nieislamskie. Nietrudno zauważyć, że takimi ideami kierują się ugrupowania terrorystyczne typu Al-Kaida, Hezbollah i Hamas. Podobne poglądy przyświecają dzisiejszym „ulicznym dżihadystom”.

CZYTAJ DALEJ <- KLIKNIJ TUTAJ, ABY PRZECZYTAĆ RESZTĘ ARTYKUŁU.

DODAJ KOMENTARZ

Advertisements
Komentarze
  1. Ania pisze:

    Tolerancja też powinna mieć granice. Można tolerować czyjeś poglądy, czy religię, ale gdy dochodzi do takich sytuacji, jak z tym żołnierzem, to koniecznie trzeba odpowiednio reagować. W końcu to oni są tutaj gośćmi, nie są u siebie i nie mogą narzucać swoich poglądów… Oczywiście nie można generalizować, bo pewnie znaczna część muzułmanów, to normalni ludzie, tacy, jak my, ale mimo wszystko… Nigdy nie zrozumiem tej religii.

  2. !-nochi pisze:

    Również sądzę, że temat jest dość trudny. Nie sposób teraz, ot tak zaszufladkować ludzi. Prawda może stać gdzieś po środku. Choć faktem jest, że gdy już będziemy mieć pewność – może być też już za późno. W związku z tym faktycznie swego rodzaju ograniczenia by się przydały. Zwłaszcza, że tym samym nie do końca jestem zwolenniczką społeczeństwa multikulturowego. Przez nadmiar kultur otoczenie staje się nijakie.

  3. Olinder18 pisze:

    a u mnie nn 😉 zapraszam do czytania jeśli chcesz, coś tam o tb też jest 😉

  4. W 2005 roku spędzając wakacje w Chorwacji zrobiłem sobie kilka wycieczek do Bośni, m.in. do Mostaru. Miasto było w opłakanym stanie, ślady wojny były tak bolesne, iż wydawało się, że front przeszedł tamtędy zaledwie tydzień wcześniej. Jedynym kwitnącym miejscem była dzielnica muzułmańska. Zastanawiałem się wtedy jak Bośnia, a może i cała Europa będą wyglądały za 10-20 lat, bo wiele się wtedy mówiło, że Bośnia to przyczółek islamu w Europie, a niektórzy wręcz twierdzili, że to pierwsze europejskie państwo muzułmańskie.
    Jak to dziś wygląda wszyscy wiemy. Np. w takiej Belgii zakazuje się używania słowa Boże Narodzenie, by nie drażnić innych wyznań, ale np. Ramadan można mówić bezkarnie. Moim zdaniem poprawność polityczna jest gwoździem do trumny Europy takiej, jaką znamy.

  5. Masked pisze:

    Jeśli mam być szczera samo wyznawanie danej religii przez jakąś osobę kompletnie mnie nie interesuje, bo chrześcijanie też palili na stosie i zabijali – bardziej denerwuje mnie fakt, że nie potrafimy znaleźć jakiegokolwiek porozumienia, mimo że każdy widzi, że tego typu okrutne „akty” prowadzą tylko do zwiększenia nienawiści, a nie do ew. porozumienia.

  6. Marta pisze:

    Nie mam nic temu przeciwko… ogólnie religie mało mnie obchodzą.

  7. Myosotis pisze:

    myślisz o dziennikarstwie i przedstawiasz udowodnione fakty. ale jakie jest Twoje zdanie na ten temat? takie naprawdę Twoje?
    ja uważam, że skrajny nacjonalizm prowadzi do szowinizmu. ortodoksyjni chrześcijanie też nie są dobrym zjawiskiem. łatwo znaleźć dowody na to w historii. ogólnie wszystko co skrajne jest niekorzystne.
    osobiście na co dzień spotykam się z większością ludzi wyznania katolickiego. ale sama chyba do końca pozostanę sceptykiem. uważam, że człowiek jest na tyle wolny, że nie powinien całkowicie i ślepo zawierzać religii (nie mam na myśli Boga, tylko „przemawiających przez niego” duchownych i innych instytucji). człowiek to taka dziwna istota, która ciągle chce więcej – więcej terenów, więcej hałasu wokół niego, więcej wojen. nie rozumiem tego, ale tak już jest. ja pozostaję sceptykiem. nie jestem za islamizacją Europy, ale też nie wiem, czy otwarta nienawiść, wyzwiska itp. mogą wiele zdziałać. a chyba nawet mogą zaognić sytuację.
    pozdrawiam serdecznie.
    p.s. nie wiem, jak znalazłeś mojego bloga. ale tak – wszystko, co piszę jest bardzo „artystyczne” i emocjonalne. nigdy nie przedstawiałam faktów istotnych dla przyszłych dziennikarzy (uśmiecham się) co nie zmienia faktu, ze dziękuję za odwiedziny. pozdrawiam.

    • patrykpisze pisze:

      Nie mam nic przeciwko pokojowym muzułmanom, którzy przyjmują nasze zasady, tak jak np. mniejszość Tatarów w Polsce. Jestem przeciwny islamistom, którzy próbują narzucić większości swój system życia i robią to w brutalny sposób. Ich należy wypędzić z Europy jak najszybciej. Niech wracają do siebie.

      • W 100% się zgadzam. Ludzie, którzy asymilują się ze społecznością i krajem do którego przyjadą nie stanowią tutaj problemu. Powinno się natomiast usunąć wszystkich, którzy narzucają swoje racje religijne i chcą zmieniać państwo, które nie jest przecież ich. To powinno być karane! Jestem tolerancyjna wobec odmienności ludzkiej, ale nie kiedy Ci odmienni ludzie chcą zmieniać i potępiają mnie. Kiedyś przykro było mi z powodu rasizmu w Polsce, ale teraz to chyba jedyne co może nas ustrzec przed islamizacją. Nasz socjal również nie jest dla nich korzystny, dlatego wybierają bogatsze państwa ościenne. Pozostaniemy ostatnim bastionem, gdzie wokół będzie panowała religia Mahometa. I oby to nie stało się kiedyś prawdą…

  8. Mili pisze:

    Islam doprowadzi kiedyś do wojny… Tak będzie.. i nie mam ku temu żadnych wątpliwości. Pozostało mi się jedynie modlić by nie stało się to za mojego życia i by rodzili się ludzie, którzy temu zapobiegną albo będą umieli zwalczać. Ja w przeciwieństwie do Ciebie nie chcę zmieniać Polski… Nie zamierzam też zmienić świata. Postanowiłam od próby zmiany siebie, a jeśli mi się to uda to wierze, że ludzie ze mną obcujący poprzez świadectwo mojego życia będą czynić podobnie. Islam łamie od dawna prawa człowieka ale niestety nie mam jak temu zapobiec. Tupanie nogami mi w tym nic nie pomoże, nie rozwiąże problemu. Jestem bezradna… Mogę tylko mieć nadzieje…

  9. Lexi pisze:

    Ciężki temat. Wydaje mi się, że nie ma granic tolerancji, a jeśli są to między nimi cienka granica. I dlaczego ma to wszystko działać w jedną stronę? Biały chrześcijanin ma tolerować wszystko inne, a na końcu to i tak jego zabiją pierwszego. Chyba nie da się dobrać tutaj złotego środka.

  10. Olinder18 pisze:

    ciekawy temat i bardzo poruszający 😉 dobrze, że są jeszcze taki osoby co chcą zrb. porządek na tym świecie i chcące coś zmienić 😉 mam dla cb małą niespodziankę i jutro na moim bloogu pojawi się mała rekomendacja związana z tw blogiem 😉

  11. Anonim pisze:

    hmm sprawa tolerancji zwłaszcza religijnej jest ciężka, zwłaszcza u nas w Europie a szczególnie w krajach tak wielokulturowych jak Francja czy Wielka Brytania. ja jestem osobą ogólnie tolerancyjną i niech każdy wierzy w co sobie chce byle to nie stawało się przyczyną jakieś tragedii

    pozdrawiam

  12. pecora nera. pisze:

    Tolerancja tolerancją. Szkoda tylko, że to wszystko działa tylko w jedną stronę i wszystkie ustawy prawne są dostosowywane do nowej grupy społecznej/religijnej.
    Z tego, co słyszałam na lekcjach religii, chyba we Francji księża mają zakaz „obnoszenia się” ze swoją wiarą. Nie mogą nosić sutanny i pokazywać się w nich np. w urzędach państwowych. To skoro wśród kleru zabrania się noszenia szczególnego ubioru, to dlaczego nikt nie każe muzułmanom zrezygnować z tych wszystkich szat, które czasem utrudniają rozpoznanie tożsamości osoby?
    Uważam, że każdy człowiek jest wolny, decyduje świadomie o swoim życiu i ma prawo wierzyć w to, co jest najbliższe jego sercu, nie przekraczając wolności drugiego człowieka. Jednak mam wątpliwości, czy my sami (w sensie państwa, które pozwalają na to wszystko) nie odbieramy sobie tej swobody. Uwzględniamy prawa innych, a w zamian nie jesteśmy traktowani tak samo. Na dodatek próbuje się zmieniać nasze dotychczasowe „porządki”, zastępując je niby lepszymi – cudzymi.

  13. Kurczę, ciężki temat. Ciężko ustanawiać granicę tolerancji, ale jeszcze ciężej stać z boku i patrzeć, jak druga strona go przekracza. Nałożyć regulacje dotyczące islamu – ani to fair, ani skuteczne. Wypędzić? Jeszcze gorzej. Wydaje mi się, że należy więcej uwagi poświęcać „zwykłym”, niegroźnym islamistom, odcinać ich od terrorystów, uświadamiać. Na razie nie widzę innego wyjścia…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s