Ed Gein: rzeźnik z Plainfield, nekrofil i psychopata

Posted: 16/08/2013 in NAUKA/CIEKAWOSTKI
Tagi: , , , , , ,

OSTRZEŻENIE: ARTYKUŁ ZAWIERA ZDJĘCIA PRZEDSTAWIAJĄCE TREŚCI NIEODPOWIEDNIE DLA OSÓB WRAŻLIWYCH, KTÓRE BRZYDZĄ SIĘ KRWI I LUDZKICH ZWŁOK (TAKŻE WYPATROSZONYCH). JEŚLI NIE LUBISZ OGLĄDAĆ TAKICH RZECZY, ZAPRASZAM NA WWW.MINIMINI.PL. CZYTASZ NA WŁASNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ, TAKŻE ZASTANÓW SIĘ, CZY LEPIEJ NIE UŁOŻYĆ PUZZLI Z CLIFFORDEM.

Wszyscy znają produkcje takie jak „Teksańska masakra piłą mechaniczną”, „Milczenie owiec”, czy też „Psychoza”. Nie każdy jednak wie, że większość z tych historii została oparta na makabrycznych czynach jednego człowieka, nazywanego też rzeźnikiem z Plainfield. Jego morderstwa sprawiły, że stał się ikoną popkultury, wzorem dla postaci z horrorów. Pobudził wyobraźnię wielu scenarzystów i pisarzy, spowodował, że dopisek „historia oparta na faktach” stał się bardziej przerażający niż wcześniej. Poznajcie Eda Geina, skrzywdzonego, który krzywdził, aby zaspokajać swoje żądze.

17 listopada 1957 roku, trwają poszukiwania Bernice Worden. Dzień wcześniej nie przyszła do pracy, a w jej małym sklepie znaleziono ślady krwi. Po żmudnych poszukiwaniach podejrzenia padają na lokalnego dziwaka, mieszkającego na skraju miasteczka Eda. Policja wkracza na teren jego farmy. Dookoła panuje ciemność, jest późny wieczór i nie ma prądu. Funkcjonariusze bez wahania wchodzą do mieszkania Geina. Kiedy otwierają drzwi, niczego nie widzą. Dopiero światło latarek odkrywa przed nimi tajemnice tego strasznego miejsca: znajdują ciało poszukiwanej kobiety. Nie wiedzą jednak, że to dopiero początek…

Dom wygląda przerażająco, zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz. Idealna wylęgarnia psychopatów. W środku wisi ciało B. Worden, wypatroszone i okaleczone. Wszędzie czuć obrzydliwy zapach czegoś podobnego do rozkładających się zwłok. W kuchni jest nieład, w innych pomieszczeniach porozwalane są gazety. Na ścianach można zauważyć brud i grzyb. Ed nie dbał o porządek. Tylko jedno miejsce jest czyste i nietknięte, pokój jego zmarłej matki. Tam bowiem każdy fotel, każde krzesło i każdy element znajdują się na swoim miejscu. Jedynie różowa tapeta odrobinę wyblakła. Przy kominku  można zauważyć dwa siedzenia, jedno miękkie, drugie twarde. Na stoliczku nocnym leży Biblia. To był ołtarz, pomieszczenie, które stanowiło swoisty kult matki Eda, bowiem to z nią łączyła go największa więź.

Dalsze przeszukiwanie mieszkania pozwala policjantom odkryć kolejne sekrety. Znajdują czaszki wieńczące słupki łóżka, fotel obity skórą człowieka, ozdoby z kobiecych sutków, kompletny strój z ludzkiego ciała, a także zdobiące ściany maski wykonane z twarzy ofiar.

Gein zostaje aresztowany, a prokuratura zarzuca mu popełnienie wielu morderstw. Ten jednak nie przyznaje się, prosi o szarlotkę z plasterkami serka. Dostaje, zaczyna mówić. Potwierdza dokonanie dwóch morderstw, twierdzi, że pozostałe elementy jego „dekoracji” nie pochodziły od prawdziwych ofiar, lecz były wykopaliskami z pobliskiego cmentarza. Ed wydobywał szczątki ludzkich ciał, popełniał zbrodnie nie tylko wobec żywych, ale też umarłych. To jednak nie wyjaśnia, co było jego motywem. Co siedziało w jego psychice? Co popchnęło go do tak nieludzkich czynów? Aby to zrozumieć, trzeba cofnąć się do jego dzieciństwa, bowiem tam kryje się źródło problemu, tajemnica zamknięta w czterech ścianach.

Ed urodził się w La Crosse. Jego ojciec był alkoholikiem i sprzedawcą w lokalnym sklepie, natomiast matka fanatyczką religijną, która zabraniała swoim synom kontaktów z kobietami. Uważała, że są one niemoralne i upadłe. W 1914 roku zarządziła przeprowadzkę do Plainfield, bo twierdziła, że La Crosse to miejsce, które jest odpowiednikiem Sodomy i Gomory. W nowym, małym miasteczku mogła swobodnie izolować swoją rodzinę od grzesznego świata.

Ed był chłopcem bardzo nieśmiałym, co szczególnie uprzykrzało mu życie w szkole. Nieudolnie próbował pozyskać jakichś przyjaciół, ale widział, że matce się to nie podobało. Ona natomiast obawiała się, że synowie wyrosną na takich samych nieudaczników, jak ich ojciec. Młody Gein, nie chcąc zasmucać matki, był jej posłuszny i porzucił swój cel.

W 1940 roku umarł George, jedyne źródło utrzymania rodziny Geinów. Bracia podejmowali się różnych prac, aby wspomóc finansowo farmę i matkę. Obaj uchodzili za dobrych i solidnych pracowników, jednak było coś, co ich poróżniło. Siedem lat starszy Henry miał odwagę krytykować pewne postępowania matki, co nie podobało się z kolei Edowi. 16 maja 1944 roku wybuchł  pożar krzaków. Bracia, próbując ugasić ogień, rozdzielili się. Ogień zgasł, a Henry nie pojawił się. Ed zgłosił zaginięcie na policję. Zorganizowano poszukiwana. Znaleziono zwłoki, które leżały na nietkniętym pożarem kawałku ziemi. Henry miał dziwne ślady, ale stwierdzono, że był to nieszczęśliwy wypadek. Uznano, że chłopak udusił się dymem.

Badania przeprowadzone przed procesem wykazały, że Ed chorował na schizofrenię i psychopatię seksualną, co było wynikiem jego niezdrowych relacji z matką. Po jej śmierci, nauczony życia w izolacji, wreszcie zapragnął posmakować zakazanego owocu – kobiet. Niestety jego zniekształcony obraz relacji męsko-damskich sprawił, że płeć piękna stała się dla niego tylko przedmiotem chorych eksperymentów…

Zaczynał od wydobywania ludzkich szczątków z grobów. Później jednak przestało mu to wystarczać, więc wziął się za żywe ofiary. Najpierw znajdował kobietę, potem ją obezwładniał i porywał. Następnie wieszał za nogi i rozpoczynał swoje badania. Patroszył ją, wycinał różne części ciała. Miał nawet pudełko ze spreparowanymi damskimi genitaliami. Stanowiło to dla niego pewnego rodzaju bodziec seksualny i sposób na zaspokojenie swojej ciekawości. – Kiedy widzę piękną dziewczynę idącą ulicą, myślę o dwóch rzeczach. Część mnie pragnie umówić się z nią, rozmawiać z nią, być miłym i słodkim i traktować ją dobrze. Druga część myśli: „Ciekawe, jak jej głowa wyglądałaby nabita na kij” – powiedział kiedyś Ed.

Kiedy widzę piękną dziewczynę idącą ulicą, myślę o dwóch rzeczach. Część mnie pragnie umówić się z nią, rozmawiać z nią, być miłym i słodkim i traktować ją dobrze. Druga część myśli: „Ciekawe, jak jej głowa wyglądałaby nabita na kij”

Gein za swoje czyny trafił do szpitala psychiatrycznego, w którym zmarł 26 lipca 1984 roku z powodu niewydolności krążeniowo-oddechowej. Jego postać została wzorem idealnego mordercy. Motyw niezdrowych relacji matka – syn stał się bardzo powszechnym zjawiskiem w filmach grozy. Ed zyskał złą sławę i wciąż jest ikoną popkultury. Mieszkańcy miasteczka do dzisiaj mówią o nim z przerażeniem, nazywają go rzeźnikiem z Plainfield. Bowiem kiedy oni patroszyli jelenie, on robił to samo z kobietami.

DODAJ KOMENTARZ

Polub moją działalność https://www.facebook.com/PatrykPisze i bądź na bieżąco z artykułami. 

LUBIĄC MOJĄ STRONĘ DAJESZ MI MOTYWACJĘ DO PISANIA

Reklamy
Komentarze
  1. Anonim pisze:

    K***A! Przeczytałem to o takiej godzinie… minimini time :/

  2. tarzańska pisze:

    jako osoba nie lubiąca horrorów ciężko mi przebrnąć przez takie teksty. jak potem nie będę mogła spać to wiem na co zrzucić winę. w każdym razie trudno cokolwiek innego o tym człowieku powiedzieć niż nazwać go psychopatom i zamieść pod dywan z innymi potworami, o których strach mówić.
    pozdrawiam 😉

  3. Elaine pisze:

    Kolejny przykład mordercy, który wychowywał się w pokręconej rodzinie. Ciekawe, czy gdyby miał normalną matkę nie doszłoby do tych wydarzeń? Prawdę mówiąc bardziej od Eda interesuje mnie jego rodzicielka. Jej wpływ na dziecko był oczywisty i odegrała bardzo ważną, jeśli nie decydującą rolę w wyobrażeniach i zachowaniach chłopca. Rodzice, jako pierwszy wzorzec, są obarczeni ogromną odpowiedzialnością, wiele od nich zależy. Świetny tekst, nie kojarzyłam wcześniej Eda, poczytam o nim trochę więcej 🙂

  4. Jenny_Forever pisze:

    ten jak dla mnie za mroczy, tak, wie to fakty, ale jednak bardzo okrutne w obrazie. Bardzo interesująco piszesz i poruszasz niebanalne kwestie, dziękuję Ci za komentarz i dobre słowo:) pozdrawiam:)

  5. koka. pisze:

    Chciałam przeczytać to teraz, ale w połowie przestanę i lepiej wrócę jutro, jak będzie jasno, bo właśnie wychodzę sama na dwór, a trochę psychicznie na mnie działa.

  6. Jet pisze:

    Słyszałam o tym ale dopiero teraz czytam dokładną relację, chyba najbardziej w horrorach boje się właśnie psychopatów, ludzka psychika jest jedną z największych zagadek ludzkość, podobno poznano tylko mały skrawek jej. Co do psychopatii to ma ona często związek z wychowaniem bądź środowiskiem, takie fanatyczki matki to jest najgorsze co może chyba być. Trochę się naczytałam o psychopatii czy podobnej socjopatii bo pisałam pracę z psychologi właśnie na ten temat, taki udało mi się wylosować. Teraz nasuwa mi się jedną stwierdzenie psychopaci są wśród nas i trzeba uważnie obserwować ludzi wokół nas.

  7. Patrycja pisze:

    Ooo, nie miałam pojęcia. Widziałam może z dwa filmy, reszta była dla mnie dziwna… i tu taka niespodzianka, taki człowiek sobie żył i tyle krzywdy wyrządził innym. Hmmm

  8. Kinga Maria pisze:

    Właśnie miałam śniadanie jeść. Jakoś mi się odechciało.
    Ale jeśli mam być szczera to w jego przeszłości spodziewałam się jakby… czegoś więcej. No bo dobra, zamknięcie w domu, brak możliwości do tego by mieć przyjaciół, ojciec alkoholik, to brzmi strasznie, ale jednak ludzie nawet z takich i gorszych rzeczy wychodzą w lepszym stanie. Zgodzić się więc muszę z Myosotis, że to człowiek ma chyba w genach. Ogólnie ciekawy z Geina przypadek psychologiczny i współczuję mu. Dla mnie to co innego morderca z wyboru a morderca z choroby.
    Ale wciąż nie chciałabym, żeby gdzieś obok mnie mieszkał.

  9. sapientia pisze:

    Pomyśleć, że prawdziwa historia potrafi zainspirować scenarzystów do napisania dobrego horroru.
    I kurcze, liczy się wychowanie, podejście rodziców – bo czym skorupka za młodu…

  10. Maksymilian pisze:

    Matka tego psychopaty była osobą przesadnie religijną a ojciec był alkoholikiem. To wiele wyjaśnia. Wielu zbrodniarzy nazistowskich pochodziło z głęboko religijnych i nadmiernie despotycznych rodzin katolickich i protestanckich. To w jakiej rodzinie się wychowujemy ma największe znaczenie jacy jesteśmy jako dorośli.

  11. Szajse pisze:

    Ja tam nie widzę nic dziwnego w jego zachowaniu – ludzie zawsze mieli popędy do tworzenia dekoracji z samych siebie, spójrzmy tutaj na przykład na Niemców , którzy robili z Żydów wszystko co się dało. Dziwi mnie tylko czemu Gein nie robił z tych kobiet mydeł – to by dopiero zaznał bliskość. Fakt , dla nas takie zachowanie nie jest normalne, ale przeglądając karty historii , on nie jest jakimś fenomenem. Można by go porównać z myśliwym , który wiesza sobie głowy jelonków na ścianach.

  12. Autorka. pisze:

    Czy to o mnie źle świadczy, jeśli zamiast przerażenia połączonego z obrzydzeniem, pojawia się u mnie jedynie ciekawość? Mam jednak cichą nadzieję, że nie siedzi we mnie szalony psychopata. 😀

  13. Flores_ pisze:

    Historia doprawdy przerażająca, ale jednocześnie niezwykle intrygująca, ludzi zawsze ciekawiły motywy postępowania takich ludzi. Stąd właśnie się wzięło zainteresowanie filmami i książkami o podobnej tematyce. Swoją drogą chętnie obejrzałabym jakiś dobry horror, tylko później mogę mieć problemy z zaśnięciem 😉

  14. RademenesII pisze:

    Eliott Leyton napisał taką książeczkę pt. „Polowanie na Ludzi”. Książka jak setki innych traktuje o seryjnych mordercach, ale wyróżnia ją osoba autora. Leyton jest jednym z największych ekspertów od seryjnych morderców, konsultantem FBI i Interpolu. Pisał też o Geinie. Nie ma dowodów na to, że o zachowaniu psychotycznym decyduje wychowanie, choć zapewne ma wpływ na objawienie się tej mrocznej strony.
    Ale z artykulikiem trochę na łatwiznę poszedłeś :P. Chwytliwy temat, parę ogólnodostępnych faktów z netu i trochę szokujących zdjęć. Mam trochę niedosyt.

  15. tanya pisze:

    Niedobrze mi się zrobiło, przyznaję. Jednocześnie zastanawiam się nad tym, jak matka postrzegała samą siebie. Siebie też nienawidziła?
    I wniosek, że jednak trzeba żyć z ludźmi, bo bez nich człowiek psychopacieje. Oraz że każdy rodzaj fanatyzmu prowadzi do nieszczęścia.

  16. „Milczenie owiec” to jeden z moich ulubionych filmów. Zawsze zastanawiałam się co siedzi w głowie takim psychopatom, że potrafią mordować dla własnej przyjemności. Co spowodowało że ich psychika jest tak bardzo skrzywiona. Dlatego psychopatologia jest taka fascynująca!
    A historii nie znałam, ale cieszę się że coś nieco już wiem na ten temat 🙂

  17. Linshi pisze:

    A dlaczego nie? Gdy tego nei zorbimy to się nie dowiemy, czy warto. 😉

  18. duń pisze:

    to straszne i przerażające! naprawdę. ale widać jak na nas wpływa nasze dzieciństwo… chociaż powiem Ci, że ostatnio zainteresowały mnie filmy jak ‚Milczenie owiec’ czy „hannibal’, ‚czerwony smok’, ale są one przerażające i trochę odrażające…. jakie to niepojęte, co może się stać z ludzką psychiką!

    masz rację, czasem trzeba uciec, ale niestety nie udało mi się wyjechać, jednak postanowiłam skupić się na sobie i na rzeczach, które mam do zrobienia 🙂

  19. Marta pisze:

    Przerażająca historia, genialny artykuł. Już dawno nie czytałam artykułu z taką przyjemnością (dobra, zabrzmiało dziwnie biorąc pod uwagę temat, ale zapewniam, że do mordercy mi daleko) jak ten. I przypomniało mi się, że dawno nie oglądałam dobrego horroru.

  20. BonaVonTurka pisze:

    To okropne, jak spaczona może być religijność. Bo jego matka była religijna-ale na swój tępy sposób, aż tak, ze doprowadziła syna do takiego stanu psychicznego. Bo nie sadzę, aby ktoś już sie z tym urodził. Jego przykład dobrze ilustruje jak ważni są dla człowieka rodzice-tylko w jego przypadku nie wyszło mu to na zdrowie, nie mówiąc o jego ofiarach. Okropne, na miejscu mieszkańców tego miasta już nigdy bym nie mogła spokojnie spać.
    Tak z innej beczki-dzięki za komentarz na moim blogu 🙂 Gitarę elektryczną to ja też bym chciałą, ale dopiero jak na błysk opanuję klasyka, bo jaki w tym sens? Interesujesz się bronią? A w sensie współczesnymi rodzajami broni czy historycznymi?

  21. Bina! pisze:

    Matka – kobieta zakazujaca synom kontaktow z kobietami, bo sa upadle i nieczyste. ciekawe, co uwazala na wlasny temat… i ciekawe, co byloby, gdyby dowiedziala sie, ze jej chore podejscie tak wplynelo na psychike syna.
    makabryczna historia, nawet nie chce sobie wyobrazac ludzkich czaszek na slupkach lozka i spreparowanych genitaliow…

  22. Och, jak rasowy dziennikarz! Początek dał mi nadzieję na naprawdę hardcorowe zdjęcia, a wcale nie były takie straszne… Chyba, że ze mną jest coś nie tak 😉

    A Ty nigdy nie zastanawiałeś się, jak głowa dziewczyny, która Ci się podoba, wyglądałaby nabita na kij? Serio? ;D

  23. Annalina pisze:

    Niezły początek :p Pomyślałam sobie „nie jestem dzieckiem mini mini, czytam dalej”. Dobrnęłam do końca i nie żałuję. Bardzo ciekawy post. Pozdrawiam 🙂

  24. ina3b pisze:

    Doczekałam się świetnego postu o tym człowieku. Przecież on zasilił swoją historią kilka zajebistych filmów. Co prawda trochę mnie ta historia poraża, ale trzeba przyznać, że przecież „Milczenie owiec” jest bezbłędne!

  25. Masked pisze:

    Przyznam, że uwielbiam tego typu historię. Z jednej strony trochę przerażające, że tacy ludzie są wśród nas, z drugiej jakoś zawsze ciekawiła mnie ich psychika.
    I jeśli mogę to jakkolwiek skomentować to aż cisną mi się na usta słowa, powtarzane przez wszystkich jak mantrę „sam decydujesz o swoim życiu”. Myślę, że przypadki tego typu pokazują nam, że jednak nie do końca i że nasza dorosłość, to co robimy ma dość duży związek z dzieciństwem, rzeczami wpojonymi przez najbliższą rodzinę czy przyjaciół.

  26. Eule pisze:

    Niezły psychol… Słyszałam coś o nim, ale niewiele. Lubię takie historie, choć bywają naprawdę przerażające… A jeżeli kogoś ciekawią takie persony, może poczytać o Josephie Fritzlu (chyba każdy o nim słyszał, ja dowiedziałam się o nim dzięki piosence Rammsteina – „Wiener Blut”) czy markizie de Sade, od którego nazwiska wzięło się pojęcie „sadyzm”. Pozdrawiam!
    PS. Rozwaliłeś mnie ostrzeżeniem! 😀

  27. Myosotis pisze:

    oglądałam każdy z filmów, które wymieniłeś na początku postu, ale nigdy nie słyszałam o tej postaci. nie dodam nic twórczego do tego co napisałeś. zastanawia mnie jedynie, czy naprawdę psychoza Eda Geina wynikała z chorej relacji z matką, czy żeby być psychopatą musisz mieć coś w genach… to pytanie mnie cholernie nurtuje. ale chyba nie ma jasnej odpowiedzi na nie.
    pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s